Trąba powietrzna w Kaniowie. Rok po katastrofie mieszkańcy ciągle żyją w strachu. Tego nie da się zapomnieć

Jacek Drost
Jacek Drost
Trąba powietrzna przeszła nad Kaniowem 7 czerwca 2020 roku. Uszkodziła 23 domy. Po roku zostały naprawione, ale ludzie nadal żyją w strachu
Trąba powietrzna przeszła nad Kaniowem 7 czerwca 2020 roku. Uszkodziła 23 domy. Po roku zostały naprawione, ale ludzie nadal żyją w strachu FOT. Jacek Drost
Potężna trąba powietrzna przeszła nad Kaniowem, niewielką, spokojną wioską koło Bielska-Białej, rok temu, w niedzielne popołudnie. Pojawiła się nagle, trwała kilkadziesiąt sekund, uszkodziła 23 domy. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale straty liczono w setki tysięcy złotych. W rok po katastrofie odwiedziliśmy mieszkańców, którzy zostali poszkodowani tego feralnego dnia, by dowiedzieć się, jak żyją, czy się boją czy udało im się naprawić domy.

- Cały czas wspominamy tamten dzień. Nawet wczoraj, patrząc na chmury, jakie przyszły, opowiadaliśmy o tamtej niedzieli - mówi Janusz Nycz z ul. Dankowickiej w Kaniowie. Dom, w którym mieszka, był jednym z tych które wówczas ucierpiały najbardziej - w oczy rzucał się zerwany dach, wełna mineralna walająca się po podwórzu, sterta blach przed posesją. Dach został naprawiony, elewacja również. Nie widać śladów ubiegłorocznej katastrofy. Pozostała jednak w głowach ludzi.

Trąba powietrzna pojawiła się nagle

Mieszkająca obok Maria Kowalczyk rok temu tuż po katastrofie opowiadała reporterowi DZ, że przez całą niedzielę 7 czerwca 2020 roku było parno, duszno. Wczesnym popołudniem zaczęło się chmurzyć. Około godz. 14.00 poszła zamknąć okno, bo zaczęło wiać.

- Nie zdążyłam zamknąć okna, a szyby wybiło. Widziałam jak od sąsiada wszystko leciało w naszą stronę. Potem się okazało, że dach nam zerwało. To była sekunda... Całe szczęście, że wnuk uciekł z tego pokoju, bo nie wiem, co by z nim było. Wnuczka nie mogła wyjść z pokoju, bo drzwi się zaklinowały. Zaczęła płakać. Kiedy się to wszystko się skończyło, też zaczęłam płakać... Straszne emocje... - opowiadała wówczas pani Maria.

Trąba powietrzna w Kaniowie. O katastrofie pisaliśmy TUTAJ

W rok po przejściu trąby powietrznej Maria Kowalczyk opowiada, że tamte wydarzenia nadal w niej siedzą. - To już w człowieku zostanie - zwierza się pani Maria. Dodaje, że trąba powietrzna wyrządziła takie straty, że do tej pory nie mogą się z wszystkim odrobić - naprawili dach, okna, elewację, ale jeszcze trochę zostało do zrobienia.

Janusz Nycz także nie ukrywa, że okna i dach udało im się szybko naprawić, a jeśli chodzi o pozostałe prace, to jeszcze nie udało się zrobić ponaprawiać - tyle rzeczy zostało zniszczonych - Robimy wszystko etapami - mówi pan Janusz. Dodaje, że jeśli chodzi o pomoc samorządu i rządu, to nie mogą narzekać. - Wójt się spisał - podkreśla pan Janusz.

Przypomnijmy, że w kilka dni po katastrofie mieszkańców Kaniowa odwiedzili wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, minister Grzegorz Puda oraz starosta bielski Andrzej Płonka. Artur Beniowski, wójt gminy Bestwina, w której leży Kaniów, zwracał wówczas uwagę na bardzo dobrą współpracę władz wszystkiego szczebla (poszkodowani szybko dostali zasiłki celowe w wysokości 6 tys. zł, przekazana została także transza pieniędzy na rzecz mieszkańców). Wójt podkreślał, że wiele lokalnych firm zaproponowało pomoc - ktoś udostępnił koparkę, ktoś przewiózł zniszczone rzeczy, sąsiedzi bezinteresownie pomagali porządkować posesje.

- U nas nie pierwszy raz była taka trąba, ale pierwszy raz uszkodziło nam dach. Nie porwało go, ale pogięło, bo dobrze był przymocowany. Dopiero dwa tygodnie temu go naprawiliśmy, bo długo czekaliśmy na firmę, mieliśmy problemy z ubezpieczycielem - opowiada Anna Mikołajek.

Mieszkańcy ul. Dankowickiej nadal żyją w strachu

Alina Bobowska nie ukrywa, że trauma po tamtej czerwcowej niedzieli pozostała. Jak tylko pogoda zaczyna się psuć, to czuje strach, szybko zamyka wszystkie okna, drzwi. - Tego nie da się zapomnieć - mówi pani Alina.

- Najgorsze jest to, że coraz częściej dochodzi do takich sytuacji. Pojawiają się takie wiry w powietrzu. Boję, że może się powtórzyć. Wszystko zależy od charakteru człowieka, bo mąż z kolei mówi "Co ma być to będzie" - zwierza się Maria Kowalczyk.

Optymizm stara się zachować Anna Mikołajek. Ma nadzieję, że jak już raz przydarzyło im się coś takiego, to drugi raz się nie powtórzy. - Taką mamy nadzieję - mówi pani Anna.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Trąba powietrzna w Kaniowie. Rok po katastrofie mieszkańcy ciągle żyją w strachu. Tego nie da się zapomnieć - Bielsko-Biała Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie