Tłumy turystów Beskidach. Na taki weekend górale czekali od dawna!

Jacek Drost
Jacek Drost

Wideo

Zobacz galerię (51 zdjęć)
Fantastyczna końcówka długiego weekendu i nadzieja, że kolejne będą równie udane - tak w telegraficznym skrócie można podsumować niedzielę 6 czerwca w Beskidach. Dopisała pogoda, a przede wszystkim turyści, którzy tłumnie przyjechali na południe województwa śląskiego. Najazd turystów przeżywał wczoraj i dzisiaj Szczyrk, ale podobnie było także w innych turystycznych miejscowościach, m.in. Wiśle, Ustroniu, Brennej. Krótko mówiąc - na taki weekend i turyści, i mieszkańcy beskidzkich miejscowości pracujący w branży turystycznej czekali od dawna.

Z powodu trzeciej fali koronawirusa od połowy marca pozamykane były m.in. hotele, pensjonaty, restauracje, kina, baseny i kluby fitness, więc branża turystyczna w Beskidach znalazła się w bardzo trudnej sytuacji.

W ostatnich tygodniach epidemia wreszcie zaczęła odpuszczać, coraz więcej osób zaszczepiło się przeciwko COVID-19, rząd zniósł kolejne obostrzenia, więc rzeczywistość powoli zaczęła wracać do normy.

Do pełni szczęścia - i turystom, i góralom żyjącym z turystów - brakowało tylko pogody, bo nawet jak część obostrzeń została już zniesiona, to w maju padało i było zimno - aura nie zachęcała do jakieś wielkiej aktywności.

Pogoda ściągnęła turystów do Szczyrku

Jednak w ten weekend pogoda dopisała - było słonecznie, ciepło, z lekkim wietrzykiem. Idealne warunki na wypad za miasto. Wykorzystało je mnóstwo mieszkańców aglomeracji śląskiej, którzy na zakończenie długiego weekendu wybrali się w Beskidy. Istne oblężenie przeżywał na przykład Szczyrk.

Ulice beskidzkiej miejscowości już dawno nie wyglądały tłumnie jak dzisiaj, nawet w szczycie krótkiego i nerwowego sezonu narciarskiego, przerywanego kolejnymi lockdownami.

- Przyjechaliśmy z Dąbrowy Górniczej. Pogoda w sam raz do pospacerowania. Przez Salmopol podskoczymy jeszcze do Wisły i wracamy do domu. Fajna wycieczka - mówili Alina i Paweł Mirscy.

Nie przeocz

Takich osób jak oni było dzisiaj w Szczyrku mnóstwo. Przez miejscowość ciągnął sznur samochodów i motocykli (wielkich korków nie było, przynajmniej wczesnym popołudniem), więc na parkingach ciężko było znaleźć wolne miejsce. Tłumnie było m.in. w ogródkach przed restauracjami i pubami, na deptaku wzdłuż Żylicy, placu Świętego Jakuba.

Kolejki ustawiały się przed budkami z hot-dogami, oscypkami, lodami. Zadowoleni byli i turyści, i górale żyjący z turystów. W powietrzu czuć było wakacyjną, beztroską atmosferę.

Na zewnątrz trudno było spotkać kogoś z maseczką, praktycznie nikt już nie trzymał dystansu społecznego. O niedawnej trzeciej fali pandemii przypominają jedynie stojące przy wejściach do sklepów czy restauracji płyny do dezynfekcji rąk i komunikaty z ostrzeżeniami.

- W związku z tą pandemią ten sezon jest okropny. Dopiero się rozpoczyna, trochę miesięcy uciekło. Ma nadzieję, że teraz już tylko będzie lepiej i we wszystkich miejscowościach turystycznych rozpoczną się te wydarzenia, które organizowany przed epidemią - mówił Zdzisław Kozłowski sprzedający swoje rzeźby w drewnie w centrum Szczyrku.

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Materiał oryginalny: Tłumy turystów Beskidach. Na taki weekend górale czekali od dawna! - Bielsko-Biała Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie